Nazywam się Paulina (co mogliście wywnioskować z mojej nazwy użytkownika), ale tutaj będę podpisywać się Jednorożec. Nie jest to spowodowane jakimś chorym uwielbieniem do tych mistycznych zwierząt (chociaż, przyznam się szczerze, uwielbiam film 'Ostatni Jednorożec') a jedynie przezwiskiem nadanym przez nauczyciela historii. Gdy w szóstej klasie wystawił mi szóstkę na koniec roku, powiedział, że jestem jedyną uczennicą z podstawówki, której wystawił celujący na świadectwie i nazwał mnie Jednorożcem. W gimnazjum opowiedziałam tę historię i tak się przyjęło. Nie przepadam za moim imieniem (kolejna trauma z dzieciństwa - w przedszkolu jakaś brzydka, dziwna dziewczynka o tym samym imieniu chodziła ze mną do grupy i ciągle za mną łaziła) więc jestem zadowolona z mojej ksywki.
Chodzę do drugiej klasy gimnazjum językowego, a jako drugiego języka uczę się francuskiego. Lubię historię. Z ocenami też jest w porządku.
Nie uprawiam sportów regularnie, jednak lubię jeździć konno, a w piłkę nożną i badmintona też mogę zagrać. Kompletnie nie umiem grać w siatkówkę - zamiast odbić piłkę, odsuwam się na bok. W koszykówce też nie jestem najlepsza, chociaż dwutakt zrobię. W grze w dwa ognie zazwyczaj schodzę z boiska jako jedna z ostatnich - nie umiem kuć, ale robię piękne uniki.
Lubię pisać. Co? Wszystko. Od haiku, poprzez opisy, charakterystyki i nierymujące się wiersze, aż do opowiadań i kronik wymyślonych światów.
Oprócz pisania kocham czytać. Nie tylko książki, ale również opowiadania, fanfiki czy mangę. Uwielbiam grę o tron, fairy tail, a od dawna wymyślam do nich historie. Może kiedyś je opublikuję.
Nazywam się Marta, w porywach do różnych dziwnych zdrobnień - od Robaka, przez Dziadzię Maryję, aż po Lagusiaka. W dawnych czasach używałam 'laguna232' lub 'laguna333', potem przeszło level up. Jak pokemon.
| Typowy avatar |
| Lagusiak tworzy ceesesy (CSS) |
Lubię pisać - ale jestem wybredna. Nie lubię pisać charakterystyk ani wierszy, za to lubię opowiadania - obyczajówki, romanse, komedie, fanfiction.
Moja logika lubi powalać, ale podobno w każdym szaleństwie jest odrobina geniuszu.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz